piątek, 21 lutego 2014

Sole Mate od Essie


Witajcie kochani :)

Lakiery Essie charakteryzuje wyjątkowa długotrwałość, idealna konsystencja oraz krótki czas schnięcia. Poza wysoką jakością ich ogromną zaletą jest to że nie zawierają one szkodliwych substancji jak DBP, Toluen czy Formaldehyd.
Lakiery Essie to bogata paleta odcieni o ciekawych intrygujących nazwach.
Tym razem w moje ręce trafił Essie Sole Mate. 



Jest to kremowy, burgund z domieszką śliwki, idealnie nadający się nie tylko na jesień ale również na zimę. Sole Mate od Essie pięknie kryje po dwóch cienkich warstwach, lśni pełnym swoim blaskiem. Podobnie jak w przypadku innych kolorów Essie, trwałość lakieru jest bardzo dobra i trwa na moich paznokciach w nienaruszonym stanie do 5 dni. Polubiłam ten kolor za to, że w każdym świetle pokazuje swoje inne oblicze. Poniżej przedstawiam wam zdjęcia zrobione z fleszem i bez flesza.




















A wy moi drodzy co sądzicie o takich kolorach???



Pozdrawiam Was cieplutko Ania

sobota, 8 lutego 2014

HAUL zakupowy - PAZNOKCIE


Witajcie kochani :)

Dzisiaj, chciałam się z Wami podzielić moimi ostatnimi zdobyczami kosmetycznymi,  do pielęgnacji paznokci.

Na pierwszy ogień idą dwa nowe lakiery Essie: Sole Mate i After School Boy Blazer zakupione na promocji w Super Pharm


  
Zakupiłam również żel do usuwania skórek Sally Hansen Instant  Cuticle Remover


oraz nową odżywkę do paznokci Nail Tek  Fundation II, o której słyszałam same dobre słowa


Nie ma tego wiele, ale jestem bardzo zadowolona z zakupów.


A czy w wasze ręce wpadły jakieś nowości???


Pozdrawiam Was cieplutko Ania

sobota, 1 lutego 2014

Balsam do ust Reve de Miel firmy Nuxe



Witajcie kochani :)

Dzisiaj będzie o bardzo dobrze Wam znanym balsamie do ust Reve de Miel firmy Nuxe, który stosunkowo niedawno zagościł w mojej wieczornej pielęgnacji.


Od producenta:


  
Skład:



Opakowanie:

15 g balsamu o cudownym zapachu miodowo – cytrynowym zamknięty jest w pięknym, ciężkawym słoiczku z matowego szkła.




Moja opinia:

Balsam jest gęsty, nie ma w nim żadnych grudek. Ładnie rozprowadza się na ustach i czuje się jego działanie. Po użyciu usta są mięciutkie i odżywione, nie mam już suchych skórek, ani żadnych pęknięć.
Balsam stosuję wyłącznie jako odżywienie na noc, bo wspaniale regeneruje mi usta, i jestem w pełni zadowolona. Jedyną wadą jest to, że po użyciu na noc rano mamy na ustach pozostałości miodowego mazidła w postaci białego nalotu, który nie prezentuje się jakoś specjalnie atrakcyjnie, ale szczerze mówiąc, zdążyłam się do niego już przyzwyczaić. Fajne jest to, że – poza nalotem – rano dalej czuć cienką warstwę balsamu i efekt nawilżenia, który on daje.
Kocham ten balsam za: naprawdę widoczny efekt nawilżenia i odżywienia ust,  miękkie usta, piękny zapach, śliczne opakowanie, treściwą konsystencję i łatwość rozprowadzania balsamu na ustach.

Poranny biały nalot, który balsam zostawia na ustach na pewno nie sprawi, że przestane go kochać ;)



Nazwa: Lip Balm Reve de Miel firmy Nuxe
Cena: 28,50 zł
Pojemność: 15 g
Dostępny: Apteki, Allegro



A Wy moich kochani co o nim sądzicie ???



Pozdrawiam Was cieplutko  Ania

czwartek, 30 stycznia 2014

Krem brzozowo – rokitnikowym z betuliną od Sylveco w mojej wieczornej pielęgnacji



Witajcie kochani :)

W dzisiejszym poście chcę Wam opowiedzieć o wspaniały, naturalnym  Kremie brzozowo – rokitnikowym z  betuliną od Sylveco, które stosuje na wcześniej zaaplikowane serum flavo+C z Biochemii Urody.
Wspomniany krem zagościł w mojej wieczornej pielęgnacji w listopadzie 2013r. Zamówiłam go wówczas na stronie  Sylveco 





Jesteście ciekawi jak się sprawdził? Zatem zaczynamy :)

Obietnica producenta:



Skład:


Działanie wg producenta:

- niweluje drobne zmarszczki, zmniejsza i rozjaśnia blizny
- częściowo absorbuje promieniowanie słoneczne, zapobiega uszkodzeniom skóry spowodowanym promieniowaniem słonecznym
- przyspiesza gojenie się ran, stymuluje procesy regeneracji i odbudowy naskórka
- wygładza i odżywia cerę, nadaje jej zdrowy koloryt
- chroni przed działaniem wolnych rodników, spowalnia procesy starzenia się skóry
- przeciwdziała nadmiernemu rogowaceniu i złuszczaniu się naskórka
- likwiduje uczucie ściągnięcia i swędzenia
- wzmacnia odporność skóry na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych

Opakowanie kremu:

Krem znajduje się w pojemniczku o pojemności 50 ml schowanym w  kartoniku.  Na opakowaniu znajdziemy wiele ciekawych informacji, m.in. obietnice producenta, skład i opis działania poszczególnych składników. Do tego w pudełeczku znajduje się również ulotka informacyjna.


Moja opinia:

Zanim wprowadziłam do swojej pielęgnacji krem Sylveco stosowałam krem przeciwzmarczkowy Mixa, o którym wspomniałam (TUTAJ). Ponieważ krem dobiegał ku końcowi postanowiłam udać się do Rossmanna z zamiarem kupienia kolejnego opakowania, jednak po drodze zauważyłam, że otwarto w moim mieście nowy Sklep Zielarski. Na wystawie wypatrzyłam całą serię kosmetyków Sylveco i postanowiłam wejść do środka. Na wielu blogach czytałam same pozytywne recenzje o Sylveco i między innymi o Kremie brzozowo – rokitnikowym z betuliną. Stwierdziłam, czemu nie wypróbować czegoś nowego. I tak stałam się posiadaczką owego kremu. Przyznam Wam szczerze, że z zakupu jestem bardzo zadowolona.
Krem jest wg mnie uniwersalny, zaspokoi potrzeby każdej cery bez względu na wiek. Wydawać się może, że jest raczej natłuszczający niż nawilżający, ale nawilża i to bardzo dobrze. Perfekcyjnie poradził sobie z suchymi skórkami, które mogą się nam pojawić na policzkach czy wokół skrzydełek nosa, o których już zapomniałam, że kiedykolwiek je miałam. Przy tym nie wzmaga przetłuszczania się twarzy, więc osoby, które mają z tym problem będą zadowolone.
Krem stosuje tylko na noc, ponieważ nie wchłania się tak jak inne kremy i pozostawia na twarzy lekko tłustą powłokę. Krem ma intensywnie żółty kolor, ale nie zabarwia naszej cery na kolor żółty. Natomiast, jeśli nałożymy grubszą warstwę kremu to rzeczywiście nadaje twarzy lekki żółtawy koloryt, który po umyciu twarzy całkowicie znika. Mi osobiście to nie przeszkadza.  
Krem nawilża, a skóra po jego użyciu jest miękka, odżywiona, radosna. Zauważyłam też, że moje niewielkie zmarszczki przy używaniu tego kremu niemalże zniknęły. Krem tak jak obiecuje producent naprawdę (w moim przypadku) niweluje drobne zmarszczki, rozjaśnia, wygładza i odżywia cerę, nadaje jej zdrowy koloryt, likwiduje uczucie ściągnięcia. 
Poza tym krem ma doskonały, naturalny skład.

Jak dla mnie jest to krem idealny, bardzo wydajny a za takie cudeńko cena jest naprawdę niewielka.


Nazwa: Sylveco, Krem brzozowo – rokitnikowy z betuliną
Cena: 24,50 zł
Pojemność: 50 ml
Dostępny: sklep internetowy Sylveco, sklepy zielarskie, Allegro



Miałyście już do czynienia z kosmetykami z firmy Sylveco??? Co o nich sądzicie???




Pozdrawiam Was cieplutko  Ania